Z reguły tak jest ze jak się człowiek nudzi to szuka sobie jakiegoś twórczego zajęcia . Sposobów na zabicie nudy jest mnóstwo ale my wybraliśmy ten najbardziej popularny czyli spacer i wycieczka po okolicy . Nic nadzwyczajnego ale za to bardzo przyjemnego . Na pierwszy ogień poszła nasza wioseczka . Postanowiliśmy zwiedzić piękny stary kościół ale niestety był zamknięty więc oblataliśmy go dookoła z nadzieją że może chociaż wisi gdzieś jakaś kartka z godzinami otwarcia ale na próżno . Oto kilka fotek
Po drodze wstąpiliśmy na wioskowy cmentarz . Wygląd cmentarzy Francuskich znacznie odbiega od tego do czego jesteśmy przyzwyczajeni i myliłby się każdy kto sądziłby że to cmentarz nie używany . Jest jak najbardziej ,, czynny''
Przyszła i kolej na spacerek po lesie
Korzeń winogronu pnącego się po płocie , po prostu mnie zachwycił
A to już oznaki jesieni
Po spacerku ruszyliśmy w ,, trasę '' po okolicy
Zabraliśmy po drodze znajomych i ruszyliśmy do miejsca na jakie trafiliśmy dość dawno i strasznie przypadło nam do gustu . Otóż są to ruiny bardzo starego zamku , zniszczonego prawdopodobnie w czasach rewolucji . Niestety nic więcej o nim nie wiemy ale może kiedyś dopisze nam szczęście i spotkamy właścicieli . Na pewno wiedzą co tak naprawdę stało się z tym zamkiem .Zdjęcia nie ukazują całej wielkości ruin a tylko jej fragmenty , zrobienie jednego zdjęcia całym ruinom jest nie możliwe , bynajmniej dla mojego aparatu
A to już na koniec , moja kolejna zdobycz . Ceramiczna ,,kanka''
W między czasie powstała zawieszka , chwilowo wisi sobie beznadziejnie sama ale mam nadzieję że już niedługo . Powstała do kompletu z wieszakiem ale niestety wieszak jeszcze ,, się kończy '' ( szukam odpowiednich wieszaczków )
A z tego właśnie powstała zawieszka , zaskoczeni ? Stara deska do krojenia , gipsowy aniołek , trochę farby i gotowe !
A to już naprawdę na koniec. Moja pierwsza świeczka którą udało mi się ozdobić , cud to żaden nie jest ale to mój pierwszy raz więc i tak jestem zadowolona .
To już wszystko , mam nadzieję że was nie zanudziłam i wytrwaliście jakoś do końca . Ciągle czekamy na zamówione okna więc to chyba z desperacji wyszedł taki długawy post ! U mnie pogoda cudowna ( 18 stopni ) więc i wam takiej życzę!
Łączna liczba wyświetleń
środa, 2 listopada 2011
czwartek, 13 października 2011
W oczekiwaniu na.........
Tytuł może i niezbyt jasny ale już wyjaśniam . A więc w oczekiwaniu na...okna! Dalej czekamy na zamówione ponad miesiąc temu okna i przez ich brak stoimy z remontem . No bo ścian nie można zamknąć bo nie ma okien , szpachlować i szlifować nie można bo ściany nie zamknięte , malować nie można bo nie po szpachlowane , kafli kłaść nie można no bo ściany nie gotowe ! A to błędne koło sprowadza się do jednej prostej rzeczy - brak okien !!!! Można dostać szału ! W oczekiwaniu na te nieszczęsne okna i żeby się czymś zająć i nie zwariować do reszty , pokombinowałam z moimi rupieciami i powstały dwa świeczniki . Pierwszy to dwa talerzyki i stara tralka od komody . Żadna filozofia a efekt w miarę zadowalający .
Drugi świecznik to podstawa lampy która zginęła z mojej ręki a właściwie nogi bo wlazłam na nią w czasie przeprowadzki . Trochę farby ( poprzedni kolor - zielony ) i świecznik nr.2 gotowy .
Zastanawiałam się czy w ogóle to zdjęcie wstawić ale w końcu uznałam że tak bo to jest moja pierwsza osłonka . Napatrzyłam się u Ity na jej piękne osłonki i postanowiłam że sobie takie zrobię . Oczywiście nie przewidziałam że ze starej siatki to nie będzie takie proste ale chwilowo powstało coś takiego . Jeszcze nie jest skończona bo nie mam odpowiedniego uchwytu ale i tak jestem zadowolona bo pierwszy kwiat stoi bezpiecznie w salonie . Teraz moje koty nie mają szans żeby go poobgryzać .
No i oczywiście coś z moich zdobyczy brocantowych . Podręczne lustereczko z pięknym malowanym motywem .
A tu w duecie z flakonikiem na perfumy
Aparat kupiony już jakiś czas temu ale dopiero wczoraj sobie o nim przypomniałam . Leżał sobie w nie rozpakowanym jeszcze kartonie .
Podobno słonie z zadartą do góry trąbą przynoszą szczęście . Co prawda ten mój nie za bardzo ma tą trąbę zadartą ale bardzo mi się spodobał i na dodatek jest strasznie ciężki więc może służyć za przycisk do papieru
Zegar pochodzi z tego samego pudła co aparat , szkoda że nie mam zdjęcia jak wyglądał zanim go przemalowałam . Mogę powiedzieć tylko tyle że był strasznie złocisty .
A na koniec moja dzisiejsza zdobycz ale sklepowa .Wybrałam się dzisiaj do sklepu po nowy mop i przy okazji trafiłam na cukiernicę idealnie pasującą do filiżanek które upolowałam na brocante !
Na dzisiaj to już koniec , zmykam bo zaraz szarańcza ( kochane dzieciaczki ) wróci ze szkoły głodne ! Mam nadzieję że następny post będzie już z oknami w roli głównej
Drugi świecznik to podstawa lampy która zginęła z mojej ręki a właściwie nogi bo wlazłam na nią w czasie przeprowadzki . Trochę farby ( poprzedni kolor - zielony ) i świecznik nr.2 gotowy .
Zastanawiałam się czy w ogóle to zdjęcie wstawić ale w końcu uznałam że tak bo to jest moja pierwsza osłonka . Napatrzyłam się u Ity na jej piękne osłonki i postanowiłam że sobie takie zrobię . Oczywiście nie przewidziałam że ze starej siatki to nie będzie takie proste ale chwilowo powstało coś takiego . Jeszcze nie jest skończona bo nie mam odpowiedniego uchwytu ale i tak jestem zadowolona bo pierwszy kwiat stoi bezpiecznie w salonie . Teraz moje koty nie mają szans żeby go poobgryzać .
A tu w duecie z flakonikiem na perfumy
Aparat kupiony już jakiś czas temu ale dopiero wczoraj sobie o nim przypomniałam . Leżał sobie w nie rozpakowanym jeszcze kartonie .
Podobno słonie z zadartą do góry trąbą przynoszą szczęście . Co prawda ten mój nie za bardzo ma tą trąbę zadartą ale bardzo mi się spodobał i na dodatek jest strasznie ciężki więc może służyć za przycisk do papieru
Zegar pochodzi z tego samego pudła co aparat , szkoda że nie mam zdjęcia jak wyglądał zanim go przemalowałam . Mogę powiedzieć tylko tyle że był strasznie złocisty .
A na koniec moja dzisiejsza zdobycz ale sklepowa .Wybrałam się dzisiaj do sklepu po nowy mop i przy okazji trafiłam na cukiernicę idealnie pasującą do filiżanek które upolowałam na brocante !
Na dzisiaj to już koniec , zmykam bo zaraz szarańcza ( kochane dzieciaczki ) wróci ze szkoły głodne ! Mam nadzieję że następny post będzie już z oknami w roli głównej
czwartek, 6 października 2011
Szybki pościk
Dzisiaj na szybciutko kilka fotek , żeby nie nazbierały się zaległości . Pozazdrościłam blogowym koleżankom pięknych zdjęć jesieni i chociaż u mnie pogoda raczej letnia to jednak wyszperałam w sklepie ogrodniczym takie oto kolorowe krzaczki . Może to i mało jesienne ale z braku laku dobre i to
A to już zdjęcie naszej ,, bujnej " trawy . Co prawda trawę sieje się raczej na wiosnę ale jak to u nas , wszystko na odwrót . Pomału próbujemy doprowadzić ten nasz kawałek ziemi do jako takiego stanu , a że wcześniej nie było na to czasu to trawa posiana została tydzień temu . I jak widać nieźle sobie radzi
Przy okazji prac w ogrodzie przytargałam do domu miętę .Przyjęła się( i nawet koty ją nie męczą , chyba drażni je zapach) . Teraz nie muszę po nią biegać a zapach unosi się od niej cudny !
Na szybkiego i z byle czego powstała prowizoryczna wysp w kuchni . Musi chwilowo zastępować tą ,, wymarzoną "
A tak wygląda nasz kominek ! Chwilowo sobie leżakuje bo stoimy z remontem , czekamy na okna . Mam nadzieję że już nie długo bo taka bezczynność doprowadza mnie do szału!
No i oczywiście nie mogło zabraknąć czegoś wyszperanego na brocante .
To tyle na dzisiaj , lecę bo obowiązki wzywają chociaż bardzo chętnie poleniuchowała bym tak jak nasz kocur
A to już zdjęcie naszej ,, bujnej " trawy . Co prawda trawę sieje się raczej na wiosnę ale jak to u nas , wszystko na odwrót . Pomału próbujemy doprowadzić ten nasz kawałek ziemi do jako takiego stanu , a że wcześniej nie było na to czasu to trawa posiana została tydzień temu . I jak widać nieźle sobie radzi
Przy okazji prac w ogrodzie przytargałam do domu miętę .Przyjęła się( i nawet koty ją nie męczą , chyba drażni je zapach) . Teraz nie muszę po nią biegać a zapach unosi się od niej cudny !
Na szybkiego i z byle czego powstała prowizoryczna wysp w kuchni . Musi chwilowo zastępować tą ,, wymarzoną "
A tak wygląda nasz kominek ! Chwilowo sobie leżakuje bo stoimy z remontem , czekamy na okna . Mam nadzieję że już nie długo bo taka bezczynność doprowadza mnie do szału!
No i oczywiście nie mogło zabraknąć czegoś wyszperanego na brocante .
To tyle na dzisiaj , lecę bo obowiązki wzywają chociaż bardzo chętnie poleniuchowała bym tak jak nasz kocur
wtorek, 20 września 2011
Czas na ogród
No właśnie ! Może i czas ale jak tu się zabrać do przygotowania go do zimy kiedy zamiast zwiędłych badyli są kwiaty ? Część kwiatów cebulkowych już się poddała i spokojnie leżakuje w przewiewnych woreczkach . Ale niestety pozostałe kwiaty stwierdziły że do zimy daleko i co tam - kwitną w najlepsze ! Miły to widok dla oczu bo pogoda na dworze barowa i taki kolorystyczny akcencik poprawia humor . Co ja wam będę tu pisać , popatrzcie sami .
Nawet goździkom coś odbiło i postanowiły że sobie zakwitną po raz drugi !
A to drugi powód do radości - kubki idealnie pasujące do zdobycznego dzbanka i mlecznika . Dostałam je w prezencie od mamy i na dodatek 12 sztuk ! Więc większe grono gości już mi nie straszne !
Na koniec kilka wyszperanych zdobyczy . Cudny podgrzewacz do potraw zachwycił mnie tak bardzo że nie mogłam mu się oprzeć !
Następna broszka do kolekcji
Cudne stare puzdereczka
W pokoju córci przybył następny walizko-koszyk ( ten na samym dole )
Żeliwna podkładka pod gorące garnki
Miłego dnia życzę
Nawet goździkom coś odbiło i postanowiły że sobie zakwitną po raz drugi !
A to drugi powód do radości - kubki idealnie pasujące do zdobycznego dzbanka i mlecznika . Dostałam je w prezencie od mamy i na dodatek 12 sztuk ! Więc większe grono gości już mi nie straszne !
Na koniec kilka wyszperanych zdobyczy . Cudny podgrzewacz do potraw zachwycił mnie tak bardzo że nie mogłam mu się oprzeć !
Następna broszka do kolekcji
Cudne stare puzdereczka
W pokoju córci przybył następny walizko-koszyk ( ten na samym dole )
Żeliwna podkładka pod gorące garnki
Miłego dnia życzę
Subskrybuj:
Posty (Atom)









